odpuść sobie czasem

Odpuść sobie czasem

Odpuść sobie czasem, mówili. Ja nie chciałam. Miałam przed sobą cel i wytyczoną jasno do niego drogę. Nie było czasu na przystanek, na refleksję. Musiałam iść. A ból? Ból przemija. 

Trzeba to przespać

I przeczekać. A potem iść na spacer. Rady Nosowskiej nie są wcale takie złe. Tylko, że by oderwać się od szopki określanej mianem świąt trzeba chyba wyjść na pustynię. Jeżeli nie wiesz dlaczego ktoś może tego nie lubić czytaj dalej.

Permanentna wojna

Zaczyna się niewinnie. Ot postanawiasz coś w swojej codzienności zmienić, powiedzmy że chcesz codziennie rano ćwiczyć przez kwadrans. I przez kilka pierwszych dni Ci się nawet udaje. Nadchodzi jednak taki poranek, gdy zaspany zrywasz się z łóżka za późno by odbyć rytuał. Kolejnego dnia jest jeszcze gorzej. Zaczynasz walczyć o to, co sobie obiecałeś.