pączki w tłusty czwartek

Po co Ci te pączki w tłusty czwartek?

Pączki w tłusty czwartek to już tradycja. Co roku, gdy zbliża się ten dzień, u wielu osób pojawia się dylemat: jeść czy nie jeść? Pączek ma około 450 kilokalorii, faworki ponad 500 w 100 gramach. Co więcej są to tzw. „puste kalorie”, bo słodycze te zawierają znikomą ilość cennych wartości odżywczych. Zastanówmy się dziś więc […]

nie posiadaj, używaj

Nie posiadaj, używaj. O przedmiotach słów kilka

Od jakiegoś czasu hołduję zasadzie nie posiadaj, używaj. Zdarzają mi się co prawda pewne odstępstwa od niej, lecz niezwykle rzadko i naprawdę dopiero wtedy, gdy sytuacja mnie przyciśnie. Staram się stawiać na jakość. Dziś trochę o tej jakości i potrzebach, a trochę o sentymentalnej podróży przez mój zmieniający się stosunek do dóbr materialnych i refleksjach […]

czytanie blogów

Czy czytanie blogów ma przyszłość?

Czytanie blogów to jeden z moich sposobów spędzania czasu w sieci. I o ile dotychczas tłumaczyłam sobie zasadność śledzenia blogów chęcią „bycia na bieżąco”, a czasem nawet rozwoju, o tyle niedawno zaczęłam kwestionować sensowność tego działania.

rzeczy zbędne

Rzeczy zbędne, czyli jak pozbyć się nadmiaru

Pisałam niedawno o tym, że rzeczy, które nie są pożyteczne to dla mnie rzeczy zbędne. Zostało mi wtedy zarzucone, że nie jest tak różowo jak mi się wydaje. Że w kątach mojego mieszkania leżą przedmioty, których wcale tak często nie używam. Postanowiłam to sprawdzić i zmienić.

zalety minimalizmu

Jakie są zalety minimalizmu?

Proste wybory, więcej przestrzeni, brak dylematów zakupowych – to pierwsze zalety minimalizmu jakie przychodzą mi do głowy. Rozsądnie stosowany minimalizm pokazuje jak zacząć odczuwać szczęście. Pokażę Wam dlaczego tak uważam.

minimalista ma jeden kubek?

Kim jest minimalista i czy jestem nim ja?

W powszechnym przekonaniu minimalista to osoba, która żyje w niemal pustych, ascetycznych wnętrzach i odmawia sobie wszystkiego, co nie jest jej niezbędne. Prawdziwy minimalizm zaś mierzony jest tym, jak mało rzeczy potrzebujemy by przetrwać. Tylko czy aby na pewno jest to słuszne podejście?