Wyszywanie charakteru ściegiem 35 mm
Pamiętam jak dziś swój pierwszy kontakt z dziełami Władysława Hasiora. Mieszanka niepokoju, smutku oraz fizycznego bólu wywołanego obrzydliwościami i pozornym chaosem sztuki nowosądeczanina była przytłaczająca. Asamblaż — chwyciłam się wtedy tego słowa kurczowo, przekonana, że będzie ono początkiem jakiejś nowej artystycznej przygody. Często mi się to zdarza, gdy coś wyrywa mnie ze starych torów myślenia. […]